SlideShow

0

Zamach w trakcie WOŚP

 
Naszła mnie taka refleksja, którą chcę się z wami podzielić. Nie tak dawno, cała Polska była wstrząśnięta zamachem na Prezydenta Gdańska. Powstała też cała masa "torii spiskowych", z większością których, trudno się nie zgodzić. Teoria spiskowa w moim słowniku oznacza to:

"Teoria Spiskowa - Bardzo prawdopodobna linia wydarzeń, pomijająca mainstreamowy bełkot. Wyjaśniająca zdarzenie zgodnie z logiką i otwartym umysłem analizującego go podmiotu. W teorii spiskowej bierze się pod uwagę możliwości, które wykraczają poza narzucony schemat myślenia. Teorie spiskowe powstają w sytuacji, kiedy nie ma niezbitych dowodów na przedstawiany publicznie przebieg wydarzeń. Teoria spiskowa, jest pełnoprawną teorią, która po zdobyciu dowodów na jej potwierdzenie, staje się faktem. Co wielokrotnie w historii miało miejsce."

Mniej więcej tyle.
I w tej sytuacji, domniemanego zamachu na Pawła Adamczyka z większością tych teorii się zgadzam. Nie chodzi mi jednak o to. Zastanawia mnie natomiast, dlaczego nikt, a przynajmniej ja nie słyszałam, nie wspomniał o tym co by było gdyby zamiast człowieka z nożem, na scenie pojawił się człowiek z granatami, obwieszony dynamitem niczym choinka? Dostał by się na scenę dokładnie tak samo łatwo i miałby dokładnie tyle samo czasu na działanie!
Pyk, pyk, lecą dwa granty, z opóźnionym zapłonem w publikę. Zamachowiec bierze mikrofon i radośnie woła "Allah akbar!" i odpala ładunki na sobie. Giną tysiące ludzi, scena jest pozamiatana.
Nie wam jak wy, ale ja z rodziną nie pojawię się prędko na żadnej imprezie otwartej!
Przemyślcie to... Nara.

0 komentarze:

Prześlij komentarz